środa, 14 września 2011

Ten klip o niczym nie świadczy


W rapie siedzę już kilka dobrych lat. W uszach miałem dziesiątki, setki, tysiące, dziesiątki t... W każdym razie, słyszałem już multum wersów, w tym dość dużo bardzo dobrych. Sam wers o niczym nie znaczy, o niczym nie świadczy. Napisanie inteligentnego tekstu wypełnionego podwójnymi i potrójnymi, to jakieś 10% sukcesu. Nawinięcie tego i odpowiedni beat - po 45%. Po przesłuchaniu tego kawałka mam wrażenie, że zarówno tekst, jego rapujący twórca i producent wycisnęli po 150%, co daje w sumie 450% kozackiego hip-hopu. Z punktu widzenia matematyki to niemożliwe. Dostajemy tu tylko jakieś 3 minuty, 18 sekund 100%-owego rapu, który stoi na niesamowicie wysokim poziomie. Tylko, bo dla mnie, ta nuta mogłaby trwać nawet cztery i pół godziny, więc liczę na to, że ten album będzie trwał nieskończenie długo. Takiego luzu jak Łona, nie ma nawet Smark, czy Reno.

Mam nadzieję, że ten klip nic nie znaczy i utwór, do którego został nakręcony, jest najgorszym utworem na płycie. Tak czy inaczej, prawdopodobnie album numer cztery i pół w dyskografii Łonsona i Łebsztyka, będzie prawdopodobnie jedną z najlepszych płyt ostatnich lat. Kto jak kto, ale oni - jak najbardziej - są do tego zdolni.

A propos premier 30-ego września, bo wtedy wyjdzie nowy album duetu. Tego dnia dostaniemy jeszcze jedną wartą sprawdzenia płytę (no dobra, "4 i pół" to pozycja obowiązkowa) - "Pokój 003" Buki. Jeśli jeszcze nie słyszeliście o tym chłopaku, czy tam w ogóle nie słyszeliście czegokolwiek co zarymował, to gorąco polecam oficjalny singiel z płyty. Zajawka kipi, słychać, że gość ma wyobraźnię, skillsy, poczucie humoru i - co najważniejsze - potencjał. Można się jarać:

Brak komentarzy: