"Przypomina mi to sytuację, gdy nagrywałem z Pezetem i też miałem wrażenie, że też mogę nagrywać lepiej niż on." Mhm. Zazwyczaj takie nagrywanie kończy się w taki sposób. Nie mam pojęcia czego można się spodziewać po Łebie. O ile Łona prawdopodobnie dobrze wywiąże się z roli producenta, to co do rymowanej strony utworów mam pewne wątpliwości. Zresztą, poza tymi kilkoma sekundami w filmiku, to nie słyszałem nigdy rapującego Webbera, to i wątpliwości są niemalże niczym nie poparte. Trzymam kciuki za cały projekt, oby przynajmniej trzymał poziom poprzednich płyt. Zaskakujący news, zaskakujący.
Ciekawe czy to wszystko okaże się żartem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz