Chyba się zaczęło. Tak sądzę. Po setkach godzin mobilizowania się, założyłem bloga. Nie jakiegoś tam bloga internetowego. Mianowicie - bloga o tematyce hip-hopowej. Chociaż nie sądzę bym pominął info o kontuzji doznanej przez któregokolwiek z Celtów w game 6 tegorocznych finałów ligi NBA. Cóż, zapowiada się kilka gorących miesięcy. Nie tylko z punktu widzenia meteorologów. Czekają nas premiery m.in. projektu Parias, nowego Mesa, Dioxa, Hemp Gru, Weny i paru innych albumów. Czeka nas kolejne Warsaw Challenge, na którym będziemy gościć legendarne De La Soul i Hocus Pocus, którzy swą legendę powoli zaczynają pisać. Czekają nas playoffy NBA, które nie mają swojego faworyta. Czeka nas albumowy powrót Mobb Deep, kolejne platyny dla Rycha Peji... Będzie o czym pisać. Tymczasem, przy dźwiękach z Beats, Rhymes and Life ATCQ, rozpoczynam prowadzenie bloga.
Big up!
1 komentarz:
Propsy dla Ciebie, za to że w ogóle chce Ci się poświęcać na to czas.
Piszesz ciekawie, wciągająco i najważniejsze:
piszesz na temat.
Będę odwiedzał bloga regularnie
Prześlij komentarz