Pezet nie wrócił do oldschoolu. Bez przesady. Wątpię by nagle nagrał Muzykę Rozluźniającą, czy coś w ten deseń. A cholera mógłby. Bo jego najnowszy kawałek, promujący Grube Jointy II, to świetna robota w wykonaniu zarówno jego jak i Volta. Prosty wkręcający beat, świetnie złożony tekst (chociaż parę argumentów nieco nietrafionych imo), nawinięty z maksymalnie luźnym i równie wkręcającym co beat flow. Sprawdź to!
Jakoś pewnie jutro wrzucę reckę ostatniego Mesa. Pjonteczka!
1 komentarz:
Ja to znam, ja to znam!
Ale Sobota - Rusz dupsko na marsz jest lepsze :P
Prześlij komentarz